poniedziałek, 2 stycznia 2012

Krokodyl dla ukochanej


Wypakowując książki z pudła przy przeprowadzce znalazłam kilka, które postanowiłam ponownie przejrzeć. Jedną z nich był właśnie "Krokodyl dla ukochanej" Jacka Pulikowskiego. Jest to swego rodzaju poradnik skierowany do kobiet - głównie młodych, wchodzących w poważne związki - na temat tego, w jaki sposób mogą wspierać rozwój swoich mężczyzn, aby ci stali się lepsi, bardziej dojrzali i odpowiedzialni - po prostu bardziej męscy.

Na wstępie autor wyjaśnia dlaczego zdecydował się poruszyć ten temat i skierować go właśnie do kobiet. Uważa on, że kobiety mają dużą moc oddziaływania na mężczyzn i że właściwie wykorzystany kobiecy wpływ może być bardzo pomocny w rozwoju każdego mężczyzny, a szczególnie męża i ojca. Wyraźnie zaznacza, że każdy jest przede wszystkim odpowiedzialny sam za siebie i swój rozwój i nie chodzi mu o to, aby spychać winę za niedociągnięcia męskiej części populacji na kobiety. Ale zauważa, że kobiety potrafią wpłynąć na mężczyzn - nie tylko na swoich mężów, ale także na synów, wychowanków, kolegów w pracy itp. - i potrafią popchnąć ich ku lepszemu. Mogą stać się bodźcem do przemian i wzrostu. Bo dla kobiety mężczyzna wiele potrafi zrobić, potrafi się zmobilizować - nawet zdobyć przysłowiowego krokodyla.
W dalszej części książki pan Pulikowski formułuje dwanaście postulatów do kobiet. W tych dwunastu punktach wylicza, w jaki sposób konkretnie kobiety mogą pomóc mężczyznom. A potem po kolei rozwija i omawia każdy z postulatów w osobnych rozdziałach, podając historie i anegdoty obrazujące omawiany problem i przykłady konkretnych działań.



Książkę przeczytałam praktycznie w całości w dwie godziny. Jest to idealna lektura na jeden wieczór, tym bardziej że jest napisana dość lekkim tonem, z humorem i czyta się ją naprawdę błyskawicznie. Mimo humorystycznej formy, mnie osobiście poruszane zagadnienia dały do myślenia. Chociaż nie zawsze we wszystkim zgadzam się z panem Jackiem, jednak uważam, że ma wiele racji. Podoba mi się, że w większości przypadków podaje konkretne przykłady w jaki sposób można pomóc. Dość pouczające są też anegdotki, czasem podszyte lekką satyrą na niektóre kobiece zachowania. Może nie być tak łatwo się z nich śmiać płci pięknej, ale one też zmuszają do pewnej refleksji i zastanowienia się nad tym, czy swoim postępowaniem w relacjach z mężczyznami nie osiąga się czasem efektu odwrotnego do zamierzonego. Próba spojrzenia męskim okiem na różne sprawy jest dla kobiety bardzo interesująca i ułatwia zrozumienie męskiego świata. A przede wszystkim ta książka może nam uświadomić, że my, kobiety wbrew pozorom możemy wiele zdziałać żeby lepiej dogadywać się z mężczyznami i mamy o wiele większy wpływ na kształt naszych relacji z nimi niż nam się to może wydawać.

Polecam jako dobry poradnik dla młodych mężatek, narzeczonych i dziewczyn, które szukają dopiero swojej drugiej połówki. Myślę, że dobrze by było, gdyby szczególnie te szukające i zastanawiające się "czy to ten jedyny?" przeczytały "Krokodyla", żeby zawczasu uświadomić sobie, że mogą i powinny od razu stawiać wymagania swojemu mężczyźnie. On wcale na tym nie straci, a wręcz przeciwnie - zyska bardzo wiele i to na całe życie.

Metryczka:
"Krokodyl dla ukochanej"
Jacek Pulikowski
Inicjatywa Wydawnicza "Jerozolima"

1 komentarz:

  1. Nie wiem jakim cudem poleca się tą książkę. Jest mocno szowinistyczna.
    Jak można w XXI wieku wmawiać kobietom, że nie potrafią myśleć logicznie?
    Że nie potrafią podejmować racjonalnych decyzji?
    Dla mnie wydawnictwo powinno wstrzymać nadruk i sprzedaż tej zacofanej książki.

    OdpowiedzUsuń